Gastronomia, która wraca do dziczy
Każde piwo i każda kawa pomaga zagrożonym zwierzętom przetrwać. W domu i w Afryce.
Gotujemy, pieczemy i palimy z aromatem Afryki. Z piwa i kawy pomagamy nosorożcom i zebrom.
Każde piwo i każda kawa pomaga zagrożonym zwierzętom przetrwać. W domu i w Afryce.
Zaczęliśmy w 1999 roku. Jedna restauracja, jeden pomysł: połączyć smaki domu z aromatami Afryki. Krok po kroku rośliśmy. Dodaliśmy własny browar, palarnię kawy i piekarnię. Dziś mamy 15 lokalizacji, ale serce wciąż jedno.
Przez dwadzieścia siedem lat nie zmieniliśmy się w tym, co najważniejsze. Wciąż gotujemy ze szczerych składników, bez oleju palmowego i z wodą z własnych studni artezyjskich. Wciąż palimy kawę na zamówienie i pieczemy chleb każdego ranka. I wciąż wierzymy, że biznes powinien mieć sens, dlatego z każdego piwa i kawy korona trafia do zagrożonych zwierząt.
Nie jesteśmy tylko gastronomią. Jesteśmy grupą ludzi, która chce pokazać, że smak, rzemiosło i sens mogą iść w parze.